Event Socjalny- Pentagram Huttów

 

Ave IX Kohorta!

Jako Trybun pragnę nawiązać do ostatnich elektryzujących wydarzeń…

Przed zaledwie kilkoma dniami do naszego centrum dowodzenia dotarła zaszyfrowana wiadomość od niejakiego Mistrza Gry, który zaproponował nam wzięcie udziału w dziwnej rozgrywce. Wizja nagrody była na tyle kusząca, że zmobilizowaliśmy nasze najtęższe umysły w celu deszyfracji wskazówek zawartych w wiadomości. Jak się okazało mieliśmy się zmierzyć wraz z innymi przedstawicielami „szarej strefy” w turnieju Paazaka. Do reprezentowania naszej organizacji wybrano dwunastu przedstawicieli szczególnie biegłych w owej grze. Wszyscy zawodnicy spotkali się w hazardowej stolicy Wszechświata czyli na Nar-Shaddaa. Ja sam naliczyłem co najmniej dwa tuziny najsłynniejszych szulerów i awanturników co sugerowało, że Mistrz Gry zarzucił swoje sieci naprawdę szeroko. Wszyscy uiścili wpisowe i turniej się rozpoczął. Nie dało się uniknąć naturalnie kilku nieporozumień i spięć, gdyż w takim towarzystwie łatwo o spotkanie z niezadowolonym klientem lub pracodawcą.

Rozgrywki trwały tak długo, że większość uczestników straciła poczucie czasu. Ci, którzy już odpadli z turnieju  obserwowali pozostałych i prowadzili nawet niewielkie prywatne zakłady. Pomimo silnej obsady zawodów zwycięzcą został nasz brat Tlao. Gdy opadły pierwsze emocje i euforia okazało się, że Mistrz Gry przepadł jak kamień w wodę a wraz z nim wszystkie kredyty. Pozostałe ekipy wyśmiały nas i szybko zwinęły żagle zostawiając nas miotających się z wściekłości po kantynie.

Nagle jak spod ziemi pojawiła się kelnerka (ta sama, którą jakiś czas temu przywieźliśmy tu z Alderaanu) i poinformowała, że Mistrz Gry pozostawił dla nas wiadomość. Żeby odzyskać kasę Tlao (bo przecież druha się nie zostawia w potrzebie) musieliśmy wziąć udział w teście wiedzy o Galaktyce. Całe szczęście, że w naszych szeregach był akurat Bail, który „zmarnował” najlepsze lata na studia w Akademii i posiadał całkiem spory zasób wiedzy. Kiedy poskładaliśmy wspólnymi siłami wszystkie fragmenty chorej układanki Mistrza Gry, okazało się, że cwaniak zabunkrował się razem z naszymi kredytami na Makeb. Po dotarciu na miejsce okazało się jednak, że oszust zdążył zainwestować nieswoje pieniądze w pojazd, którym chciał uciec na pustkowia. W tym jednak momencie nareszcie zainterweniowali Huttowie, którzy jak powszechnie wiadomo nie tolerują gdy ktoś obcy kantuje na ich terytorium (ten przywilej pozostawiają sobie). Tym sposobem Tlao w nagrodę zamiast kredytów otrzymał nowiusieńki (mało śmigany) speeder. Ja zaś doceniłem wiedzę Baila oraz Pajchiwo i Kybosa i im także wypłaciłem solidne honoraria.

Tak zakończyło się nasze spotkanie z Mistrzem Gry, który standardowo odgrażał się, że I’ll be back… ale kto by się nim przejmował gdy ma się za sobą taką ekipę jak IX-tka….

You may also like...